Klawisz odtwarzania prawie nigdy nie steruje tym, o co Ci chodziło
macOS sam decyduje, która aplikacja dostaje klawisze multimedialne, i zwykle wybiera tę, która ostatnio wydała dźwięk. W praktyce jest to karta z filmem, automatycznie uruchomiona reklama albo komunikator do spotkań. A kiedy nic nie gra, macOS otwiera Apple Music — nawet jeśli nigdy z niej nie korzystasz.
Znasz ten scenariusz: naciskasz pauzę, muzyka gra dalej, a gdzieś indziej milknie film. Szukasz okna, klikasz ręcznie, a następnym razem zaczyna się od nowa. Drobna irytacja, która powtarza się dziesiątki razy dziennie.